Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu (Antoine de Saint-Exupéry’e) – takimi słowami można opisać definicję pojmowania muzyki. Często słowa nie są potrzebne, żeby wyrazić swoje emocje za pomocą twórczości. Tak też się dzieje w przypadku najnowszej płyty krakowskiego muzyka Jarosława Niemca.

Jarosław Niemiec to muzyk pochodzący z Krakowa, który jest absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zawodowo gra on na różnych instrumentach pochodzących z Kaukazu, Iranu, Turcji czy też krajów arabskich. The Fable of Fragile Life Dissipated by the Ruthless World to kolejna już w dorobku tego artysty płyta. Tym razem zrealizowana w ramach projektu Stypendium Twórczego Miasta Krakowa.

Krążek ten składa się z dziewięciu utworów napisanych na perskie cymbały oraz kwartet smyczkowy. Zastanawiacie się pewnie czymże jest ten tajemniczy instrument? Santur to nic innego, jak instrument, składający się z siedemdziesięciu dwóch strun. W przypadku santuru perskiego, którego to dźwięki wybrzmiewają na płycie Jarosława, posiada on ich aż dziewięćdziesiąt sześć. Większość piosenek na tej płycie stanowi jedynie kompilację dźwięków, wydobywających się z altówki, skrzypiec, wiolonczeli czy wyżej wspomnianego santuru. Wyjątkiem jest utwór The Unsovalbe Mystery of Desolted Life.

Kawałkiem rozpoczynającym płytę jest Our Story Begins, który stanowi swoisty początek tego, czego możemy się tutaj spodziewać. Wsłuchując się w dźwięki santuru, skrzypiec i innych instrumentów możemy odnieść wrażenie, jakby otwierały się przed nami wrota do magicznego świata, jak dotąd nieznanego i nieodkrytego. Wybrzmiewające zaraz po nim The Dance of Empty Vessles ma charakter nieco melancholijny, przygnębiający, jednakże słychać w nim też pewną nadzieję.

Kolejnym utworem jest The Day the Sun Did not Rise, powstały we współpracy z kanadyjskim muzykiem Raphaelem Weinroth-Browne. Podobnie, jak w poprzedniej aranżacji znajdziemy tutaj coś smutnego, jednak dzięki pięknu, które wydobywa się z santury i innych instrumentów jest to małe dzieło sztuki.

Of Roses, Thorns and Barbed Wire to piosenka, idealnie nadająca się do soundtack’u baśni osadzonej w czasach średniowiecznych, czy chociażby historii Śpiącej Królewny. Za to Through the Nameless Lands to podróż w nieznane oraz chęć odkrycia tego co niezdobyte. W utworze tym pojawia się gościnny udział Aleksandra Mansurova, który z pewnością czaruje słuchaczy swoją grą na skrzypcach.

Z kolei Inside the Core of the Vacuity to utwór bardzo dynamiczny. Słuchając go odnoszę wrażenie, że oglądam jakiś dobry film przygodowy z wartką akcją. Zdecydowanym jego przeciwieństwem jest kawałek The Sky will Weep, który w swojej prostocie i powolnym tempie zaciekawia i zmusza do pewnych refleksji. The Funeral Masquerade przynosi mi na myśl dance macabre, czyli taniec śmierci. Być może jest to tylko luźne spostrzeżenie, ze względu na tytuł, ale myślę, że autor tworząc ten utwór miał podobny tok rozumowania.

Płytę zamyka kawałek The Unsovalbe Mystery of Desolted Life, w którym to możemy usłyszeć gościnnie głos Lindsay Schoolcraft. Pomimo tego, że artystka na co dzień specjalizująca się w gatunku muzycznym metal/hard, w tym feacie zachwyca swoim głosem, brzmiąc niczym nieskazitelny anioł.

Cała płyta utrzymana jest w nieco mrocznym charakterze. Wszystko jest tutaj tajemnicze, nieodkryte i zachwycające. The Fable of Fragile Life Dissipated by the Ruthless to moje drugie spotkanie z tym jakże orientalnym instrumentem, jakim jest santur. Całkiem niedawno miałam okazję posłuchać dźwięków instrumentu, pochodzącego z tej samej „rodziny”, cymbałkowych, a mianowicie chińskiego Yangqin(扬琴). W obu przypadkach była to muzyczna uczta dla mojej duszy.

Julia Wenzel
Fot.: facebook.com/jaroslawniemiecmusic